Podróż do Teheranu pokazała, że Iran jest potęgą w black metalu. 2000 letnia historia Persji pozwala irańskim muzykom odwoływać się do przedislamskich, "pogańskich" czasów zaroastrianizmu, manicheizmu itp.
W warstwie muzycznej wygląda to tak i jest naprawdę fascynujące. Tym bardziej, że język farsi okazał się pierwotny dla takich słów jak alchemia czy magia.
Prawda, że piękne :)
zawiera się w tym cały ból, pasja i szaleństwo tamtego świata.
I pamiętajcie Persowie to nie Arabowie (z całym szacunkiem dla nich). To naprawdę kolebka cywilizacji - również naszej.
A w języku farsi Polska to Lachistan :)
Aha, pamiętajmy również, że oni tam maja zablokowany youtube a za granie takiej, i nie tylko takiej muzyki, grozi kara chłosty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz